Koncert BLACKPINK w Londynie!
- sjonikori

- 24 sie
- 4 minut(y) czytania
Niektóre chwile w życiu zostają w pamięci na zawsze. Dla naszej uczennicy, Nadii, jednym z takich momentów były jej ostatnie urodziny, które zbiegły się z wydarzeniem, o którym marzyła od lat – koncertem BLACKPINK! Nadia jest fanką dziewczyn od ponad sześciu lat i śledzi nie tylko ich solowe kariery, ale ogląda każdy teledysk i stara się nie przegapić żadnej nowości związanej z aktywnością całej grupy. Ten wyjazd był dla niej nie tylko sposobem na świętowanie urodzin, ale przede wszystkim okazją, by w końcu spełnić jedno z większych marzeń. Dzięki jej uprzejmości możemy podzielić się z Wami relacją z koncertu jednego z najpopularniejszych zespołów świata k-pop prosto z Londynu!
Koncert odbył się na jednym z najbardziej ikonicznych stadionów świata – Wembley Stadium, który gościł wcześniej takich artystów jak Michael Jackson, Taylor Swift, Oasis, a także BTS. BLACKPINK zagrały tam dwa dni z rzędu, stając się pierwszą żeńską grupą k-pop, która headlinowała ten legendarny obiekt.
Wembley zrobił na mnie ogromne wrażenie - to największy stadion, na którym kiedykolwiek byłam. Już sam widok przestrzeni z tysiącami fanów robił ogromne wrażenie, a fakt, że dach jest otwierany sprawił, że atmosfera koncertu stała się jeszcze bardziej wyjątkowa.
Organizacja wydarzenia była dopracowana w każdym szczególe. Zarówno bezpieczeństwo, jak i komfort fanów były priorytetem organizatorów. Torby nie mogły przekraczać formatu A4, a przy wejściu sprawdzano zawartość, na podobnych zasadach, co na lotnisku. Dużą różnicą w porównaniu do innych k-pop koncertów na terenie Europy był fakt, że można było wnosić własną wodę, pod warunkiem wcześniejszego zdjęcia nakrętki. Nadia wspomniała, że na samym stadionie również przygotowano dla fanów kubeczki z wodą, które można było wziąć bezpłatnie. Dla fanów k-popu istotne było również to, że lightsticki i mniejsze banery były całkowicie dozwolone, co pozwalało w pełni uczestniczyć w widowisku i tworzyć niesamowity efekt świetlny wśród publiczności.

Bramki otwarto równo o 17:30, a koncert planowo miał rozpocząć się o 20:00. Nadia wspomina, że mimo licznej publiczności wszystko przebiegało bardzo sprawnie. Miejsca na płycie pod sceną były numerowane, dzięki czemu nie musiała spędzać godzin w kolejce przed stadionem. Sektor VIP wyglądał nieco inaczej – miejsca były stojące, blisko sceny, co sprawiało, że wielu fanów spędziło tam czas, czekając, aby znaleźć się jak najbliżej BLACKPINK.
Poznałam osobę z biletem VIP, która opowiadała, że przyszła pod stadion już dzień wcześniej. W strefach VIP miejsca były stojące, wewnątrz sceny, więc wielu fanów czekało godzinami, by dostać się jak najbliżej dziewczyn.

Lisa jako pierwsza pozdrowiła przybyłych fanów słowami 'Co za zaszczyt występować tutaj, na Wembley!'. Całość trwała około dwie i pół godziny bez dodatkowego supportu. Podczas koncertu można było usłyszeć takie piosenki jak 'Kill This Love', 'How You Like That' i 'Pink Venom', które od razu rozgrzały widownię i wprowadziły wszystkich w koncertowy rytm. Setlistę wypełniły także: 'Playing With Fire', 'Shut Down', 'Earthquake' i 'Your Love' od Jisoo, 'Thunder', 'Lifestyle' i 'Rockstar' od Lisy, 'Pretty Savage', 'Don’t Know What To Do', 'Whistle', 'Stay', 'Lovesick Girls', 'Handlebars', 'With the IE', 'Like Jennie' od Jennie, 'Dance All Night', 'Toxic Till the End', 'APT' od Rosé, a także 'Jump', 'Boombayah', 'DDU-DU DDU-DU', 'As If It’s Your Last' i 'Forever Young'. W trakcie koncertu każda z członkiń miała solowy występ, prezentując zarówno najnowsze single, jak i klasyki z solowych albumów wspomniane powyżej. Lisa wykonała po raz pierwszy na tej trasie piosenkę 'Lifestyle'.
Największe wrażenie zrobiły na mnie scenografia i efekty specjalne - fajerwerki, lasery, dym i światła sprawiły, że wszystko wyglądało spektakularnie. Podczas encore dziewczyny intensywnie wchodziły w interakcje z fanami - machały, reagowały na banerki, wysyłały serduszka. Sama miałam szczęście 'złapać buziaka' od Lisy.

Choreografie były perfekcyjnie dopracowane, a podczas utworów takich jak 'Shut Down' czy 'Playing With Fire' ogromny ekran dzielił się na cztery części, pokazując każdą członkinię z bliska. To wszystko sprawiało, że koncert był nie tylko muzycznym, ale i wizualnym doświadczeniem. Podczas 'Pretty Savage' cztery wokalistki poruszały się w rytm muzyki w złotych ramach scenograficznych.
Chociaż publiczność była spokojniejsza niż na koncertach k-popowych w Polsce, nie brakowało momentów wspólnego zaangażowania. W sektorze Nadii wielu fanów nagrywało występy, mniej jednak śpiewało i tańczyło. Dopiero przy bardziej znanych piosenkach, takich jak 'APT', znaczna większość osób zaczęła śpiewać i tańczyć.
Brakowało mi tego typowego poczucia wspólnoty, które często czuć np. na koncertach w Polsce.
Fani mogli zakupić oficjalne gadżety – zarówno na stadionie, jak i w pop-up store’ach w Londynie. Nadia odwiedziła oba punkty. Okazało się, że w obu miejscach była dostępna dokładnie ta sama oferta. Ceny były przystępne – od 10 funtów za naklejki do 110 funtów za koszulki i bluzy. Kolejki czasami były do godziny, ale jak podkreśla Nadia - było warto chwilę poczekać.
Oprócz tego równolegle można było odwiedzić specjalny pop-up store promujący najnowszy album Rosé. Można było zrobić sobie w nim zdjęcie w fotobudce i obejrzeć specjalne ekspozycje przygotowane dla fanów. Oprócz tych miejsc, tylko w pobliżu stadionu odbywały się jakiekolwiek aktywności związane z obecnością dziewczyn.
Dla Nadii koncert BLACKPINK na Wembley był doświadczeniem życia. Scenografia, efekty specjalne i występy dziewczyn zrobiły na niej ogromne wrażenie. Londyn i Wembley to miejsca, które trzeba zobaczyć.
Najbardziej wzruszyło mnie po prostu usłyszenie na żywo moich ulubionych piosenek i zakończenie z fajerwerkami – to chwila, którą zapamiętam na zawsze.
Dla wszystkich fanów K-popu, którzy marzą o zobaczeniu swoich idolek na żywo, koncert na Wembley jest dowodem, że marzenia naprawdę mogą się spełnić! Z pewnością ta trasa koncertowa nie jest ostatnią trasą w karierze BLACPINK. Kto wie, być może na następnym koncercie spotkamy się razem?
Wszystkie zdjęcia zostały udostępnione dzięki uprzejmości Nadii, której profil możecie zaobserwować na Instagramie: @nkrasinskaaa.














Komentarze